O systemie podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń zdrowotnych w sejmie

W trzecim dniu 37. posiedzenia Sejmu, posłowie wysłuchali informacji Ministra Zdrowia o Systemie Podstawowego Szpitalnego Zabezpieczenia Świadczeń Zdrowotnych. Na forum Sejmu przedstawił ją podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Piotr Gryza.

W ramach informacji wiceszef resortu scharakteryzował podstawowe założenia rządowego projektu nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Według Piotra Gryzy podstawowym celem projektu jest poprawienie dostępu dla pacjentów do świadczeń specjalistycznych, w szczególności przez zapewnienie kompleksowości i koordynacji działań ambulatoryjnych, szpitalnych i rehabilitacyjnych. Wiceminister zdrowia wyjaśnił, że proponowane zmiany są konieczne z uwagi na problemy związane z funkcjonowaniem obecnego systemu kontraktowania świadczeń.

Jak powiedział wiceminister Piotr Gryza, zgodnie ze stanowiskiem rządu, zmiany wprowadzane projektem, oprócz ogólnego uporządkowania sektora szpitalnego, przyniosą realne korzyści w postaci poprawy koordynacji ciągłości opieki nad pacjentem i bardziej racjonalnego gospodarowania środkami na opiekę zdrowotną. Powinny też zwiększyć stabilność finansową szpitali, a przez to poprawić warunki do inwestowania i rozwoju. Mają również pomóc w dostosowaniu struktury wewnętrznej podmiotów leczniczych do aktualnych potrzeb zdrowotnych. Nad informacją Sejm przeprowadził dyskusję.

Poseł Tomasz Latos z klubu parlamentarnego PiS bronił projektu o sieci szpitali. Podkreślił, że w systemie mamy chaos i trzeba było podjąć decyzję o jego uporządkowaniu. Mówił o tym, że zbyt duża ilość podmiotów konkuruje o kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia.

– Tutaj było to wybieranie rodzynek z ciasta i osłabianie tych dużych publicznych szpitali. I państwo wiedzieliście o tym problemie, aneksowaliście umowy, ale jak długo można to robić? – pytał opozycję, która krytykuje projekt.

Poseł Latos dodał, że w innych krajach nie ma takiej sytuacji, jaka ma miejsce w Polsce, gdzie wszystkie podmioty konkurują o publiczne pieniądze.

Były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz z klubu PO przypomniał, że wiele podmiotów skorzystało z funduszy europejskich i wyposażyło placówki w nowoczesny sprzęt, a teraz trzeba będzie te pieniądze oddać, jeśli nie zakwalifikują się do sieci.

Posłanka PO Beata Małecka-Libera zwróciła uwagę na odpowiedzialność, jaką biorą na siebie rządzący. – Bierzecie ogromną odpowiedzialność na siebie za chaos, za to, że będą szpitale w sieci i te poza siecią, że będą placówki, które będą miały finansowanie i te, które zostaną jej pozbawione – mówiła posłanka Małecka-Libera.

Poseł klubu Kukiz ’15 Jerzy Kozłowski podkreślił, że bez wzrostu nakładów na ochronę zdrowia poprawy funkcjonowania systemu nie będzie.

– Wasza reforma jest skazana na porażkę, bo bez zwiększenia nakładów to się po prostu nie uda – powiedział poseł Kukiz ’15. Namawiał do korekty obecnego sytemu. Według niego, “trzeba poprawiać istniejące błędy sytemu a nie wywracać wszystko do góry nogami, gdyż na tym stracą pacjenci”.

Poseł Nowoczesnej Marek Ruciński obawia się, że prywatne placówki nie wejdą do sieci. Dlatego ten projekt jest nie do zaakceptowania przez jego klub. – Jednocześnie Nowoczesna deklaruje gotowość do współpracy przy tworzeniu kolejnego projektu tej ważnej i potrzebnej reformy – powiedział poseł.

Również klub parlamentarny PSL krytykuje projekt nowelizacji ustawy wprowadzający sieć szpitali. Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz mówił, że zmiany wprowadzą bałagan i utrudnienia w leczeniu.(IAR/sejm)

Nowelizacja ustawy, wprowadzająca sieć szpitali, ma wejść w życie 1 października.

Ocena

Jaka jest twoja opinia ?

O systemie podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń zdrowotnych w sejmie

czas czytania: 2 min
0
Do góry
Przeczytaj również artykuł:
Zamknij